Petition updateSolidarność z Katalonia – o prawo do pokojowego samookreślenia!Prof. dr Alfred de Zayas: Sankcje gospodarcze zabijają!
Prof. Dr. Axel SchönbergerGermany
Mar 29, 2021

Przedmowa

przez Prof. Dr. Axel Schönberger

Prędzej czy później świat będzie musiał zareagować na masowe i ciągłe łamanie praw człowieka, którego Hiszpania dopuściła się i nadal dopuszcza się wobec Katalonii. Prawdopodobnie trzeba będzie również rozważyć sankcje wobec poszczególnych hiszpańskich polityków, prokuratorów i sędziów. Bez wątpienia pojawią się również wezwania do bojkotu konsumenckiego hiszpańskich firm. W żadnym wypadku nie należy jednak uciekać się do państwowych sankcji gospodarczych przeciwko państwu hiszpańskiemu, ponieważ takie zbiorowe środki karne naruszają Kartę Narodów Zjednoczonych i mogą również stanowić zbrodnię przeciwko ludzkości. Poniższy artykuł eksperta w dziedzinie prawa międzynarodowego prof. dr Alfreda de Zayasa omawia ten problem w sposób rzeczowy i ogólnie zrozumiały.

Sankcje gospodarcze zabijają!

Alfreda de Zayas (Stowarzyszenie Pisarzy ONZ)

Społeczność międzynarodowa jest zobowiązana do promowania korzystania ze wszystkich praw człowieka przez wszystkich ludzi we wszystkich krajach. Ten szlachetny cel, zapisany w Powszechnej deklaracji praw człowieka i dziesięciu podstawowych paktach praw człowieka, można osiągnąć jedynie poprzez międzynarodową solidarność i współpracę.

Społeczność międzynarodowa jest również zobowiązana do wspierania podstawowych celów Organizacji Narodów Zjednoczonych, a mianowicie promowania pokoju i rozwoju na poziomie lokalnym, regionalnym i międzynarodowym. Aby osiągnąć te cele, należy opracować strategie pozwalające na stworzenie demokratycznego i sprawiedliwego porządku międzynarodowego, który przyniesie dobrobyt i stabilność, przy jednoczesnym poszanowaniu suwerenności państw i ich prawa do określania własnej polityki.

Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka wykazało, że jego usługi doradcze i pomoc techniczna są skuteczne we wzmacnianiu demokracji, praworządności i instytucji państwowych. Na przykład otwarcie biura OHCHR w Caracas w Wenezueli w 2019 r. stanowi ważny krok w koordynowaniu pomocy ze strony agencji ONZ, takich jak UNDP, UNHCR, UNICEF, WHO, ILO i FAO.

Biorąc pod uwagę, że Karta Narodów Zjednoczonych jest równoznaczna ze światową konstytucją, powinniśmy dążyć do tego, aby działania międzynarodowe opierały się na multilateralizmie, a prawo krajowe i praktyka prawna były dostosowane do tej konstytucji. Historia pokazuje, że pokój międzynarodowy i dobrobyt narodów są zagrożone przez unilateralizm, w tym stosowanie jednostronnych środków przymusu wobec innych krajów, najczęściej wobec rywali geopolitycznych lub geoekonomicznych. Legalne są tylko sankcje ONZ nałożone na mocy rozdziału VII Karty Narodów Zjednoczonych. Jednostronne sankcje naruszają literę i ducha Karty Narodów Zjednoczonych.

O ile embarga na broń są konieczne i uzasadnione, ponieważ mają na celu deeskalację konfliktów i dają szansę na negocjacje pokojowe, o tyle sankcje gospodarcze mające na celu "zmianę reżimu" stanowią zagrożenie dla światowego pokoju i stabilności. Każdy kraj lub grupa krajów może nałożyć embargo na import i eksport broni przez kraje już będące w stanie wojny lub zagrożone wewnętrznym lub zewnętrznym chaosem, ale kraje nie powinny skupiać się na geopolitycznym lub geoekonomicznym rywalu poprzez nakładanie paraliżujących sankcji gospodarczych, które zawsze uderzają w najsłabszych.

Doświadczenie pokazuje, że sankcje gospodarcze mają negatywny wpływ na prawa człowieka w dotkniętych nimi społecznościach. Wiele sankcji, nawet "legalnych" sankcji nałożonych przez Radę Bezpieczeństwa ONZ (np. przeciwko Irakowi 1991-2003), może powodować śmierć, nawet masową, co zostało udokumentowane przez UNICEF i inne organizacje międzynarodowe (szacuje się, że co najmniej 500 000 dzieci zmarło z powodu sankcji [1]; w samej Wenezueli około 40 000 osób zmarło z powodu sankcji w 2018 roku [2]). Kiedy sankcje powodują takie szkody, należy je znieść i spróbować innych metod, które są zgodne z zasadami i celami Organizacji Narodów Zjednoczonych. Takie sankcje naruszają również międzynarodowe prawo humanitarne, które jednoznacznie potępia "zbiorowe karanie". Co więcej, reżimy sankcji, które zakłócają lub nawet dławią gospodarki krajów dotkniętych sankcjami, prowadzą do bezrobocia, głodu, chorób, rozpaczy, emigracji i samobójstw. W zakresie, w jakim takie sankcje są "niedyskryminujące", stanowią one formę "terroryzmu", który z definicji pociąga za sobą niedyskryminujące zabijanie, podobnie jak miny lądowe, bomby kasetowe i użycie rakotwórczej broni ze zubożonym uranem.

Historia jednostronnych sankcji przymusowych to historia cierpienia i zniszczeń. W teorii takie sankcje mają "przekonać" dane kraje do zmiany polityki. Sankcje, jak przewidują eksperci, mają na celu wywołanie takiego niezadowolenia społecznego, że ludność powstanie w gniewie przeciwko swojemu rządowi lub wywoła zamach stanu. Chociaż celem sankcji jest właśnie wywołanie chaosu, stanu wyjątkowego w kraju, niestabilnej sytuacji o nieprzewidywalnych konsekwencjach, narracja polityczna, która stara się uzasadnić sankcje, powołuje się na prawa człowieka i zasady humanitarne jako ich prawdziwy cel. Jest to klasyczna instrumentalizacja praw człowieka w celu doprowadzenia do "zmiany reżimu". Ale czy sankcje służą prawom człowieka? Czy istnieją empiryczne dowody na to, że sytuacja w zakresie praw człowieka w krajach objętych sankcjami uległa poprawie?

Doświadczenie pokazuje, że kiedy kraj jest w stanie wojny - jakiejkolwiek - zazwyczaj odchodzi od praw obywatelskich i politycznych. Podobnie, gdy kraj prowadzi niekonwencjonalną, hybrydową wojnę i podlega sankcjom gospodarczym oraz blokadom finansowym: Skutkiem tego nie jest rozszerzenie praw człowieka, lecz coś wręcz przeciwnego. Kiedy sankcje wywołują kryzysy gospodarcze i społeczne, rządy rutynowo wprowadzają nadzwyczajne środki, uzasadniając je "sytuacją kryzysową w kraju". W związku z tym, podobnie jak w klasycznych sytuacjach wojennych, gdy kraj jest oblężony, podejmuje się próbę przywrócenia stabilności poprzez czasowe ograniczenie niektórych praw obywatelskich i politycznych.

Artykuł 4 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych przewiduje możliwość nałożenia przez rządy pewnych tymczasowych ograniczeń, na przykład odstępstwa od art. 9 (zatrzymanie), art. 14 (sprawiedliwy proces), art. 19 (wolność słowa), art. 21 (wolność pokojowych zgromadzeń), art. 25 (wybory okresowe). Nikt nie chce takich wyjątków, ale priorytetem każdego państwa jest przetrwanie, obrona swojej suwerenności i tożsamości. Prawo międzynarodowe uznaje, że rządy mają pewną swobodę w określaniu stopnia zagrożenia dla przetrwania państwa w obliczu sankcji, działalności paramilitarnej czy sabotażu.

Dlatego też sankcje gospodarcze, zamiast sprzyjać poprawie sytuacji w zakresie praw człowieka, często prowadzą do nadzwyczajnego ustawodawstwa krajowego mającego na celu ochronę żywotnych interesów. W takich przypadkach sankcje przynoszą skutki odwrotne do zamierzonych, są propozycją przegraną. Podobnie, nadużywana praktyka "nazywania i zawstydzania" okazała się nieskuteczna. To, co w przeszłości okazywało się skuteczne, to cicha dyplomacja, dialog, kompromis.

Jeśli społeczność międzynarodowa chce pomóc danemu krajowi w poprawieniu jego sytuacji w zakresie praw człowieka, powinna dążyć do usunięcia zagrożeń, które sprawiają, że rządy raczej się wycofują niż otwierają. Do tej pory powinno być jasne, że gromienie szablą, sankcje i blokady nie prowadzą do pozytywnych zmian. Właśnie dlatego, że zaostrzają one sytuację i zakłócają prawidłowe funkcjonowanie instytucji państwowych, w rzeczywistości osłabiają rządy prawa i prowadzą do regresu w zakresie praw człowieka.

Biorąc pod uwagę ciągłe groźby niektórych polityków pod adresem krajów objętych sankcjami, stare francuskie powiedzenie wydaje się mieć zastosowanie:

"La bête est très méchante, lorsqu'on l'attaque, elle se défend".
'Bestia jest bardzo paskudna - jeśli ją zaatakujesz, broni się sama'.

Konkluzja jest taka, że "demokracji" nie można eksportować i egzekwować siłą, że prawa człowieka nie są wynikiem pionowego, odgórnego egzekwowania, ale wymagają poziomego uznania godności każdej istoty ludzkiej, i że korzystanie z praw człowieka zależy od edukacji, wzajemnego szacunku i solidarności."

Profesor Alena Douhan, sprawozdawczyni ONZ ds. negatywnego wpływu jednostronnych środków przymusu na prawa człowieka, właśnie wróciła z dwutygodniowej podróży do Wenezueli w lutym 2021 r., gdzie oceniła wpływ sankcji gospodarczych USA i UE i jednoznacznie wezwała do ich zniesienia.[3]

Uwagi:

[1] https://www.independent.ie/world-news/sanctions-have-killed-500000-iraqi-children-26114461.html
[https://www.gicj.org/positions-opinons/gicj-positions-and-opinions/1188-razing-the-truth-about-sanctions-against-iraq

[2] https://cepr.net/report/economic-sanctions-as-collective-punishment-the-case-of-venezuela/

[3] https://www.ohchr.org/EN/NewsEvents/Pages/DisplayNews.aspx?NewsID=26747

 

Copy link
WhatsApp
Facebook
Nextdoor
Email
X