Mise à jour sur la pétitionSolidarność z Katalonia – o prawo do pokojowego samookreślenia!Prof. dr Alfred de Zayas: Samostanowienie jako kluczowa zasada porządku międzynarodowego
Prof. Dr. Axel SchönbergerAllemagne
22 mars 2021

Samostanowienie jako kluczowa zasada porządku międzynarodowego

Prof. dr Alfred de Zayas

Postępujący rozwój prawa międzynarodowego jest odpowiedzią na potrzeby gospodarcze, społeczne i polityczne. Nowe konwencje i rezolucje Rady Bezpieczeństwa wpływają na prawo międzynarodowe, podobnie jak rzeczywista praktyka państw, która generuje precedensy, faits accomplis, które przekształcają się w prawo, państwa de facto, które oddzielają się od innych państw i funkcjonują w społeczności międzynarodowej jako podmioty państwowe, nawet jeśli nie cieszą się międzynarodowym uznaniem - ex factis oritur ius.

Chociaż Karta Narodów Zjednoczonych służy jako rodzaj światowej konstytucji, a artykuł 103 jednoznacznie stanowi, że Karta jest nadrzędna w stosunku do wszystkich innych traktatów, narracja polityczna nie zawsze jest zgodna z tą legalnością i istnieje pewien stopień "fragmentacji" prawa międzynarodowego, na który państwa powołują się z samozachwytem, aby stosować prawo międzynarodowe wybiórczo, naruszając ogólne zasady prawa - nie przypadkowo, ale celowo i z wyrachowaniem, tylko po to, aby sprawdzić, czy ujdzie im to na sucho. Każdy obserwator potwierdzi, że stosowanie prawa międzynarodowego à la carte było powszechne w przeszłości, podobnie jak jest obecnie. Wobec braku skutecznych mechanizmów egzekwowania prawa, państwa będą nadal bezkarnie łamać prawo międzynarodowe, nawet w kwestiach ius cogens, jak na przykład lekceważenie zakazu użycia siły określonego w art. 2 ust. 4 Karty Narodów Zjednoczonych.

W prawie międzynarodowym XXI wieku prawo do samostanowienia odgrywa i nadal będzie odgrywać kluczową rolę. Jest ono kluczową zasadą pokojowego, demokratycznego i sprawiedliwego porządku międzynarodowego.

Mój raport dla Zgromadzenia Ogólnego z 2014 roku [1] jest w całości poświęcony tezie, że realizacja prawa do samostanowienia jest istotną strategią zapobiegania konfliktom. Raport dowodzi, że niezliczone wojny od 1945 roku znalazły swoje źródło w niesprawiedliwej odmowie prawa do samostanowienia, i argumentuje, że Organizacja Narodów Zjednoczonych powinna była skorzystać ze swoich obowiązków wynikających z Rozdziału VII Karty Narodów Zjednoczonych i przyjąć środki zapobiegawcze, aby zapobiec wybuchowi działań wojennych, które zagroziły lokalnemu, regionalnemu i międzynarodowemu pokojowi. Zgodnie z nadrzędnym celem ONZ, jakim jest osiągnięcie trwałego pokoju, ONZ mogła i powinna zaoferować swoje dobre usługi w celu ułatwienia dialogu i, w stosownych przypadkach, zorganizowania referendów w sprawie samostanowienia. Źle świadczy o Organizacji Narodów Zjednoczonych i ogólnie o społeczności międzynarodowej fakt, że referenda w sprawie samostanowienia w Etiopii/Erytrei, Timorze Wschodnim i Sudanie zostały zorganizowane dopiero po zabiciu dziesiątek tysięcy istot ludzkich.

Posiadaczami praw do samostanowienia są wszystkie narody. Wspólny artykuł 1 (1) Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych oraz Paktu Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych stanowi, że "Wszystkie narody mają prawo do samostanowienia". Ani tekst, ani travaux preparatoires nie ograniczają zakresu pojęcia "ludy" do tych, które żyją pod panowaniem kolonialnym lub pod inną okupacją. Zgodnie z artykułem 31 Konwencji wiedeńskiej o prawie traktatów, "wszystkie narody" oznaczają właśnie to - i nie mogą być arbitralnie ograniczane. Trzeba przyznać, że pojęcie "ludów" nigdy nie zostało jednoznacznie zdefiniowane, mimo że często pojawia się na forach Narodów Zjednoczonych. Uczestnicy spotkania ekspertów UNESCO na temat samostanowienia w 1998 roku przyjęli to, co nazwano "definicją Kirby'ego", uznając za "naród" grupę osób o wspólnej tradycji historycznej, tożsamości rasowej lub etnicznej, jednorodności kulturowej, jedności językowej, pokrewieństwie religijnym lub ideologicznym, powiązaniu terytorialnym lub wspólnym życiu gospodarczym. Do tego należy dodać element subiektywny: wolę bycia identyfikowanym jako naród i świadomość bycia narodem. Naród musi być liczebnie większy niż tylko "zwykłe stowarzyszenie jednostek w ramach Państwa". Jego roszczenia stają się bardziej przekonujące, jeśli posiada on ustanowione instytucje lub inne środki wyrażania swoich wspólnych cech i tożsamości. Mówiąc wprost, pojęcie "ludów" obejmuje mniejszości etniczne, językowe i religijne, a także możliwe do zidentyfikowania grupy żyjące pod obcą dominacją lub okupacją wojskową oraz grupy tubylcze, które są pozbawione autonomii lub suwerenności w zakresie swoich zasobów naturalnych.

Zgodnie ze wspólnym artykułem 1 (3) Paktów, nosicielami prawa do samostanowienia są wszystkie Państwa-Strony Paktów, którym nie tylko zakazuje się ingerencji w korzystanie z tego prawa, ale które "wspierają" jego realizację w sposób proaktywny. Innymi słowy, państwa nie mogą wybierać według własnych zachcianek i nie mają prerogatywy przyznawania lub odmawiania roszczeń do samostanowienia ad libitum. Muszą one nie tylko respektować to prawo, ale także je realizować. Ponadto we współczesnym prawie międzynarodowym samostanowienie jest zobowiązaniem erga omnes, określonym w licznych artykułach Karty Narodów Zjednoczonych oraz w niezliczonych rezolucjach Rady Bezpieczeństwa i Zgromadzenia Ogólnego. Uprawnienie narodów do korzystania z praw człowieka bez dyskryminacji i do wykonywania pewnego stopnia samorządu ma zasadnicze znaczenie dla stabilności krajowej i międzynarodowej. W przeciwnym razie pozostaje znaczny potencjał konfliktu.

Nawet jeśli samostanowienie stało się prawem ius cogens, nadrzędnym w stosunku do wielu innych zasad prawa międzynarodowego, w tym integralności terytorialnej, nie jest ono samowykonalne. Było wielu uprawnionych pretendentów do prawa do samostanowienia, którym okupanci bezkarnie odmawiali tego prawa, zwłaszcza Kurdowie, Sahraouis, Palestyńczycy, Kaszmirczycy. Inni, posiadający wszystkie elementy prawa, w tym Igbowie z Biafry i Tamilowie ze Sri Lanki, dzielnie walczyli o swoją kulturę i tożsamość i cierpieli z powodu pozbawienia praw, a nawet ludobójstwa. Innym, jak Bangladeszczykom, udało się uzyskać niepodległość od Pakistanu, ale musieli oni stoczyć niemal ludobójczą wojnę w 1971 roku, w której według szacunków zginęło od 300 tysięcy do trzech milionów cywilów.

W ciągu ostatnich dziesięcioleci niektóre narody osiągnęły samostanowienie poprzez skuteczne oddzielenie się od jednostek państwowych, z którymi były dotychczas związane, ale ich status międzynarodowy pozostaje nieokreślony z powodu politycznych sporów między wielkimi mocarstwami i wynikającego z tego braku uznania międzynarodowego; należą do nich rosyjsko-ukraińskie jednostki Ługańsk i Donieck, Republika Pridnestronii (Naddniestrze-Mołdawia), Republika Artachu (Górski Karabag), Abchazja i Osetia Południowa. Inny przypadek dotyczy odłączenia Krymu od Ukrainy na mocy referendum i jednostronnej deklaracji niepodległości przez parlament krymski. Chociaż to wyrażenie samostanowienia z wyraźnym odniesieniem do precedensu Kosowa nie uzyskało międzynarodowego uznania, po niepodległości Krymu nastąpił kolejny akt samostanowienia - formalny wniosek o zjednoczenie z Rosją, który został rozpatrzony pozytywnie przez rosyjską Dumę 20 marca 2014 r. i uznany za zgodny z konstytucją przez rosyjski Trybunał Konstytucyjny. Z międzynarodowym uznaniem lub bez niego, Krymczycy są dziś obywatelami Rosji. i nie można sobie wyobrazić, że Krym kiedykolwiek zostanie oddzielony od Rosji, chyba że w wyniku wielkiej międzynarodowej wojny, co jest bardzo mało prawdopodobnym scenariuszem.

Bez względu na to, czy niektórym przywódcom politycznym na świecie się to podoba, czy nie, państwa de facto mogą i korzystają z demokratycznej legitymacji, ponieważ ich ludność działała zgodnie z prawem do samostanowienia i jest uprawniona do pełnej ochrony w ramach międzynarodowego systemu traktatów dotyczących praw człowieka. Rozwiązanie tego impasu może nastąpić jedynie w drodze pokojowych negocjacji, ponieważ użycie siły zbrojnej przeciwko samostanowieniu naruszyłoby liczne traktaty międzynarodowe, w tym Kartę Narodów Zjednoczonych, Pakty Praw Człowieka i Genewskie Konwencje Czerwonego Krzyża. Byłoby to ultima irratio. Należy podkreślić, że nie ma "prawnych czarnych dziur", jeśli chodzi o prawa człowieka, i że system traktatów dotyczących praw człowieka przeważa w strefach konfliktów, a ludność wszystkich państw de facto korzysta z ochrony na mocy zwyczajowego międzynarodowego prawa praw człowieka.

Inna od powyższego jest sytuacja w Tureckiej Republice Cypru Północnego, ponieważ to państwo de facto powstało w wyniku nielegalnej inwazji Turcji na wyspę Cypr w 1974 r., z pogwałceniem Karty Narodów Zjednoczonych i rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, której towarzyszyły zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości, w tym wypędzenie rdzennej ludności grecko-cypryjskiej, a następnie nielegalne osiedlenie Turków z Anatolii, którzy oczywiście nie są "narodem" uprawnionym do domagania się prawa do samostanowienia na Cyprze.

Bardzo niekompletna lista narodów, które wyraziły aspiracje do samostanowienia i międzynarodowego uznania obejmuje Tybetańczyków, Katalończyków, Korsykanów, Austriaków z Południowego Tyrolu, Wenecjan i Włochów, mieszkańców Triestu, anglofońskich Kameruńczyków, wiele grup mniejszościowych w postkolonialnej Afryce, Mapuczów z Chile i Argentyny, ludy Rapa Nui, Papui Zachodniej, Moluków, Aceh-Sumatrans, itd.

Organizacja Narodów Zjednoczonych mogłaby wnieść znaczący wkład w trwały pokój i zapobieganie konfliktom, zwołując międzynarodową konferencję w celu ponownego przeanalizowania sytuacji państw de facto, z zamiarem uregulowania ich statusu, tak aby ich ludność nie pozostawała w nieskończoność w zawieszeniu. W istocie jesteśmy winni tym ludom, że powinny mieć możliwość korzystania z pełnych korzyści płynących z bycia członkami rodziny ONZ. Pamiętamy, że przez wiele dziesięcioleci obie Koree znajdowały się poza systemem ONZ, ponieważ jedna koalicja władzy blokowała jednego kandydata, a druga koalicja blokowała drugiego. Ten impas został przerwany w 1991 roku, kiedy oba kraje zostały jednocześnie przyjęte do ONZ na mocy rezolucji Rady Bezpieczeństwa nr 702. Podobnie ani Wietnam Północny, ani Południowy nigdy nie uzyskały członkostwa w ONZ. Stało się to dopiero po zjednoczeniu Wietnamu Północnego i Południowego i formalnych rezolucjach ONZ w 1977 roku.

Kryteria pokojowego i demokratycznego powoływania się na samostanowienie

Mój raport dla Zgromadzenia Ogólnego z 2014 roku formułuje szereg kryteriów, które powinny być brane pod uwagę przy rozwiązywaniu kwestii samostanowienia. Mając na uwadze, że społeczność międzynarodowa będzie musiała zająć się, raczej wcześniej niż później, dążeniem tak wielu narodów do samostanowienia, należy dokonać przeglądu niektórych norm, które powinny być stosowane.

Każdemu procesowi zmierzającemu do samostanowienia powinno towarzyszyć uczestnictwo i zgoda zainteresowanych ludów. Możliwe są rozwiązania, które gwarantują samostanowienie w ramach istniejącej jednostki państwowej, np. autonomia, federalizm i samorządność. Jeśli jednak istnieje nieodparte żądanie oddzielenia się, najważniejsze jest, aby uniknąć użycia siły, co zagroziłoby lokalnej, regionalnej i międzynarodowej stabilności i jeszcze bardziej ograniczyło korzystanie z innych praw człowieka. Dlatego konieczne są negocjacje w dobrej wierze i gotowość do kompromisu; w niektórych przypadkach mogłyby one być koordynowane za pośrednictwem dobrych usług Sekretarza Generalnego lub pod auspicjami Rady Bezpieczeństwa lub Zgromadzenia Ogólnego.

Aby rozwiązać wielorakie i złożone kwestie związane z osiągnięciem samostanowienia, należy ocenić wiele czynników w zależności od przypadku. W tym kontekście dobrze by było, gdyby Zgromadzenie Ogólne zwróciło się do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości o wydanie opinii doradczych na następujące pytania: Jakie są kryteria, które decydowałyby o wykonywaniu samostanowienia w drodze większej autonomii lub niepodległości? Jaką rolę powinna odgrywać Organizacja Narodów Zjednoczonych w ułatwianiu pokojowego przejścia od jednego podmiotu państwowego do wielu podmiotów państwowych lub od wielu podmiotów państwowych do jednego podmiotu?

Prawo do samostanowienia nie wygasa z upływem czasu, ponieważ, podobnie jak prawa do życia, wolności i tożsamości, jest ono zbyt ważne, aby z niego zrezygnować. Nie można powiedzieć, że 50 czy 100 lat temu "naród" słusznie skorzystał z prawa do samostanowienia. Oznaczałoby to, że jedno pokolenie może pozbawić przyszłe pokolenia prawa ius cogens. Samostanowienie musi być przeżywane każdego dnia.

W grę wchodzą wszystkie przejawy samostanowienia: od pełnej gwarancji praw kulturowych, językowych i religijnych, poprzez różne modele autonomii, do specjalnego statusu w państwie federalnym, do secesji i pełnej niepodległości, do zjednoczenia dwóch jednostek państwowych, do współpracy transgranicznej i regionalnej.

Realizacja samostanowienia nie należy wyłącznie do wewnętrznej jurysdykcji danego państwa, lecz jest przedmiotem uzasadnionej troski społeczności międzynarodowej.

Ani prawo do samostanowienia, ani zasada integralności terytorialnej nie mają charakteru absolutnego. Obie muszą być stosowane w kontekście Karty i traktatów dotyczących praw człowieka, tak aby służyły celom i zasadom Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Zasada integralności terytorialnej musi być rozumiana tak, jak w art. 2 ust. 4 Karty Narodów Zjednoczonych i jak w niezliczonych rezolucjach ONZ, w tym 2625 w sprawie przyjaznych stosunków i 3314 w sprawie definicji zbrodni agresji. Zasada integralności terytorialnej jest ważnym elementem porządku międzynarodowego, gdyż zapewnia ciągłość i stabilność. Jest to jednak zasada stosowania zewnętrznego, co oznacza, że państwo A nie może naruszać integralności terytorialnej państwa B. Zasada ta nie jest przeznaczona do stosowania wewnętrznego, ponieważ automatycznie przekreślałoby to prawo ius cogens do samostanowienia. Każde pojedyncze skorzystanie z prawa do samostanowienia, które prowadzi do secesji, pociąga za sobą naruszenie integralności terytorialnej poprzedniego państwa. Precedensów jest zbyt wiele, by je zliczyć.

Bezsporne jest, że prawo międzynarodowe nie jest pojęciem statycznym i że wciąż ewoluuje poprzez praktykę i precedensy. Niepodległość byłych republik radzieckich i secesja narodów byłej Jugosławii stworzyły ważne precedensy dla realizacji samostanowienia. Precedensy te nie mogą być ignorowane, gdy pojawiają się współczesne spory o samostanowienie. Nie można powiedzieć "tak" dla samostanowienia Estonii, Łotwy, Litwy, Słowenii, Chorwacji, Bośni i Hercegowiny, Kosowa, a następnie powiedzieć "nie" dla samostanowienia ludności Abchazji, Południowej Osetii czy Górskiego Karabagu. Wszystkie te narody mają takie same prawa człowieka i nie mogą być dyskryminowane. Podobnie jak w przypadku wygrywających roszczenia, narody te również jednostronnie ogłosiły niepodległość. Nie ma żadnego uzasadnienia, aby odmawiać im uznania poprzez wybiórcze stosowanie zasady samostanowienia i dokonywanie niepoważnych rozróżnień, które nie mają podstaw w prawie lub sprawiedliwości.

Bezsprzecznie zasada integralności terytorialnej została znacznie osłabiona, gdy społeczność międzynarodowa zaakceptowała zniszczenie integralności terytorialnej Związku Radzieckiego poprzez uznanie jednostronnej deklaracji niepodległości jego części, podobnie w odniesieniu do jednostronnych deklaracji republik jugosłowiańskich. Co najważniejsze, w 1999 roku państwa NATO podjęły frontalny atak na integralność terytorialną Federalnej Republiki Jugosławii, bombardując Jugosławię bez żadnej rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ na mocy rozdziału VII. To masowe naruszenie prawa międzynarodowego do dziś pozostaje bezkarne. Ale jedną z wyraźnych konsekwencji tej wojny było milczące przyzwolenie na porzucenie świętej zasady integralności terytorialnej.

W każdym razie, zasada integralności terytorialnej nie może być wykorzystywana jako pretekst do podważania odpowiedzialności państwa za ochronę praw człowieka narodów znajdujących się pod jego jurysdykcją. Pełne korzystanie z praw człowieka przez wszystkie osoby znajdujące się pod jurysdykcją państwa oraz utrzymanie pokojowego współistnienia między państwami to główne cele, które należy osiągnąć. Gwarancje równości i niedyskryminacji są niezbędne dla wewnętrznej stabilności państw, ale sama niedyskryminacja może nie wystarczyć do utrzymania narodów razem, gdy nie chcą one żyć razem. Zasada integralności terytorialnej nie jest wystarczającym uzasadnieniem dla utrwalania sytuacji konfliktu wewnętrznego, który może się zaostrzyć i przerodzić w wojnę domową, zagrażając w ten sposób regionalnemu i międzynarodowemu pokojowi i bezpieczeństwu.

Stały wzorzec rażących i wiarygodnie poświadczonych naruszeń praw człowieka wobec ludności neguje legalność sprawowania władzy przez rząd. W przypadku niepokojów należy najpierw podjąć dialog w nadziei na rozwiązanie problemów. Państwa nie mogą najpierw prowokować ludności, dopuszczając się poważnych naruszeń praw człowieka, a następnie powoływać się na prawo do "samoobrony" w celu usprawiedliwienia użycia siły przeciwko niej. Stanowiłoby to naruszenie zasady estoppel (ex iniuria non oritur ius), ogólnej zasady prawa uznanej przez Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości. Chociaż zgodnie z art. 51 Karty Narodów Zjednoczonych wszystkie państwa mają prawo do samoobrony przed zbrojną napaścią, mają one również obowiązek ochrony życia i bezpieczeństwa wszystkich osób znajdujących się pod ich jurysdykcją. Żadna doktryna, a już na pewno nie doktryna integralności terytorialnej, nie może usprawiedliwiać masakr ani uchylać prawa do życia.

Chociaż "zaradcza teoria" samostanowienia może mieć pewien urok, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę powszechne pragnienie sprawiedliwości i ogólny sprzeciw wobec bezkarności w przypadku rażących naruszeń praw człowieka, trudno jest zastosować "zaradcze samostanowienie", ponieważ nie istnieje obiektywny miernik i nikt nie określił, gdzie leży próg naruszenia, poniżej którego samostanowienie nie byłoby przewidziane, a powyżej którego wymagałoby oddzielenia jako kary. O wiele bardziej praktyczne jest postrzeganie samostanowienia jako podstawowego prawa człowieka, nie zależnego od niczyich przewinień. Jest to prawo niezależne. Wszystkie narody mają to prawo, ponieważ są narodami z własną kulturą, tożsamością, tradycjami - nie dlatego, że ktoś popełnił przestępstwo lub w inny sposób naruszył prawo międzynarodowe. Prawo to wiąże się z narodami przez samą ich ontologię. Podobnie, doktryna "odpowiedzialności za ochronę" nie pomaga naszej analizie, ponieważ R2P jest wysoce subiektywna i może być łatwo nadużywana, co dobitnie pokazała debata w Zgromadzeniu Ogólnym 23 lipca 1999 r. [3].

Secesja zakłada zdolność danego terytorium do zaistnienia jako funkcjonujący członek społeczności międzynarodowej. W tym kontekście, istotne są cztery kryteria państwowości zawarte w Konwencji z Montevideo o prawach i obowiązkach państw (1933): stała ludność, określone terytorium, rząd oraz zdolność do nawiązywania stosunków z innymi Państwami. Istotna jest również liczba ludności oraz zdolność ekonomiczna terytorium. Demokratyczna forma rządu, która respektuje prawa człowieka i rządy prawa, wzmacnia to uprawnienie. Uznanie nowej jednostki państwowej przez inne państwa jest pożądane, ale ma ono skutek deklaratywny, a nie konstytutywny.

Kiedy wieloetniczna i/lub wieloreligijna jednostka państwowa zostaje rozbita, a powstałe w wyniku tego nowe jednostki państwowe są również wieloetniczne lub wieloreligijne i nadal cierpią z powodu dawnych animozji i przemocy, można zastosować tę samą zasadę secesji. Jeśli można oddzielić część całości od całości, to można również oddzielić część tej części na podstawie tych samych zasad prawa i logiki. Głównym celem jest osiągnięcie porządku światowego, w którym państwa przestrzegają praw człowieka i rządów prawa w wymiarze wewnętrznym i żyją w pokojowych stosunkach z innymi państwami.

Dążenie ludów do pełnego korzystania z prawa do samostanowienia nie zakończyło się wraz z dekolonizacją. Wiele ludów tubylczych, ludów nieposiadających samorządności oraz ludów żyjących pod okupacją nadal dąży do samostanowienia. Ich aspiracje muszą być traktowane poważnie w celu zapobiegania konfliktom. Świat postkolonialny pozostawił po sobie spuściznę w postaci granic, które nie odpowiadają kryteriom etnicznym, kulturowym, religijnym czy językowym. Jest to stałe źródło napięć, które może wymagać dostosowania zgodnie z art. 2 ust. 3 Karty. Doktryna uti possidetis jest przestarzała, a jej utrzymywanie w XXI wieku bez możliwości pokojowego dostosowania może utrwalić naruszanie praw człowieka. W każdym razie, uti possidetis jest wyraźnie niezgodne z samostanowieniem, a każdy traktat udający, że utrzymuje je wbrew samostanowieniu, byłby nieważny na mocy art. 64 Konwencji wiedeńskiej o prawie traktatów [4].

Zgodnie z Kartą Narodów Zjednoczonych, ONZ ma do odegrania kluczową rolę, a państwa powinny zaapelować do Sekretarza Generalnego o podjęcie inicjatywy i pomoc w przygotowaniu modeli autonomii, federalizmu i ewentualnie referendów. Należy opracować wiarygodną metodę określania opinii publicznej i unikania wytworzonego przyzwolenia, aby zapewnić autentyczność wyrażania woli publicznej przy braku gróźb lub użycia siły. Należy nadać odpowiednią wagę długotrwałym związkom historycznym z danym terytorium lub regionem, związkom religijnym ze świętymi miejscami, świadomości dziedzictwa poprzednich pokoleń, jak również subiektywnej identyfikacji z danym terytorium. Umowy z osobami, które nie są odpowiednio upoważnione do reprezentowania danych populacji, oraz umowy z przedstawicielami marionetkowymi są a fortiori nieważne. W przypadku braku procesu negocjacji prowadzonych w dobrej wierze lub plebiscytów istnieje niebezpieczeństwo zbrojnego buntu.

Aby zapewnić trwały pokój wewnętrzny i zewnętrzny w XXI wieku, społeczność międzynarodowa musi reagować na wczesne sygnały ostrzegawcze i ustanowić mechanizmy zapobiegania konfliktom. Ułatwianie dialogu między narodami i organizowanie referendów w odpowiednim czasie to narzędzia zapewniające pokojową ewolucję stosunków krajowych i międzynarodowych. Włączenie wszystkich zainteresowanych stron musi być regułą, a nie wyjątkiem

Podsumowując, świętujmy wprowadzenie w życie samostanowienia narodów jako wyrazu demokracji, ponieważ demokracja jest formą samostanowienia.

Prof. dr Alfred de Zayas
(Były niezależny ekspert ONZ ds. promocji demokratycznego i sprawiedliwego porządku międzynarodowego, Genewa, Szwajcaria luty 2018)

 

[1]: https://documents-dds-ny.un.org/doc/UNDOC/GEN/N14/497/95/PDF/N1449795.pdf?OpenElement

[2]: Zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego Kanady dotyczące Québecu, dostępne na stronie www.scc-csc.gc.ca/case-dossier/info/dock-regi-eng.aspx?cas=25506

[3]: Zob. mój raport dla Zgromadzenia Ogólnego z 2012 r., https://documents-dds-ny.un.org/doc/UNDOC/GEN/N12/457/95/PDF/N1245795.pdf?OpenElement pkt 14.

[4]: https://treaties.un.org/doc/publication/unts/volume%201155/volume-1155-i-18232-english.pdf

Soutenir maintenant
Signez cette pétition
Copier le lien
Facebook
WhatsApp
X
E-mail