Przeciwko prawom człowieka: hiszpańska przewodnicząca regionalna wspiera antyludzkie demonstracje na dużą skalę
Isabel Díaz Ayuso, czołowa polityk hiszpańskiej skrajnie prawicowej partii Partido Popular (PP) i przewodnicząca regionalnego rządu Wspólnoty Autonomicznej Madrytu od 2019 r., znana jest z popierania prawicowych stanowisk i promowania koalicji swojej partii z Vox, która częściowo otwarcie zajmuje neofaszystowskie stanowiska.
W hiszpańskiej telewizji złożyła następujące oświadczenie: "Nie mam problemu z zawarciem paktu z Vox. Jeśli nazywają cię faszystą? Wtedy jesteś po właściwej stronie historii".
https://www.telepolis.de/features/Konservative-Korruption-und-Rechtsdrall-5995220.html?seite=2
Warto zauważyć, że na przykład niemieckie partie CDU i CSU, w ramach EPP (Europejskiej Partii Ludowej) kierowanej przez Manfreda Webera w Parlamencie Europejskim, współpracują z Partido Popular, która politycznie jest wyraźnie daleko na prawo od niemieckiej "Alternatywy dla Niemiec" (AfD), zamiast dystansować się od takiej partii, która nie tylko toleruje w swoich szeregach polityków takich jak Isabel Díaz Ayuso - a nie jest ona bynajmniej jedynym politykiem PP, który wyznaje skrajne poglądy, które prawdopodobnie wywołałyby burzę protestów we wszystkich innych krajach Unii Europejskiej - ale nawet wprowadza ją do odpowiedzialności rządowej i pozostawia ją tam.
Była dziennikarka, która jest tak samo przeciwna feminizmowi jak aborcji, twierdzi, że nie ma kryzysu klimatycznego spowodowanego przez człowieka, ale że twierdzenie o drastycznych zmianach klimatu jest naukowo nieuzasadnioną lewicową opinią. Twierdzi, że w Madrycie nikt nie zginął z powodu zanieczyszczeń.
https://cadenaser.com/emisora/2019/12/31/radio_madrid/1577792627_743154.html
Teraz przygotowuje się nawet do publicznej kampanii przeciwko prawom człowieka w Hiszpanii. Pierwszym i głównym prawem człowieka zawartym w dwóch głównych paktach praw człowieka ONZ, Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych oraz Międzynarodowym Pakcie Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych, z których oba zostały ratyfikowane przez Hiszpanię w sposób wiążący na mocy prawa międzynarodowego, zostały włączone do jej własnego systemu prawnego i stanowią obowiązujące prawo ponad innymi normami prawnymi w hiszpańskiej konstytucji, jest prawo wszystkich narodów do samostanowienia:
"Artykuł 1 (1): Wszystkie narody mają prawo do samostanowienia. Na mocy tego prawa swobodnie decydują o swoim statusie politycznym i swobodnie kształtują swój rozwój gospodarczy, społeczny i kulturalny".
https://www.boe.es/buscar/doc.php?id=BOE-A-1977-10733
Katalończycy są niezaprzeczalnie odrębnym narodem, jakkolwiek definicja "narodu" może być prawnie kwestionowana.
To główne prawo człowieka jest uważane przez Organizację Narodów Zjednoczonych za podstawę innych zbiorowych i indywidualnych praw człowieka, które opierają się na nim i częściowo z niego wynikają. Jest to fundamentalne uzasadnienie zasady demokracji i ma zastosowanie do wszystkich narodów świata na wszystkich kontynentach i wyspach bez wyjątku. Każdy urzędnik publiczny w Hiszpanii jest zobowiązany do uznania tego prawa człowieka; żaden hiszpański urzędnik publiczny nie może go podważać ani negować.
Prawa człowieka mają charakter cywilny, polityczny, ekonomiczny, społeczny i kulturowy. Ze swej natury są one powszechne, niezbywalne i niepodzielne. Nie można odmawiać praw człowieka jednostkom lub narodom, ani też państwo nie może ich ograniczać poprzez swoją konstytucję, jeśli, jak w przypadku Hiszpanii, poddało się im bez zastrzeżeń w sposób wiążący na mocy prawa międzynarodowego.
Każdy hiszpański polityk, który twierdzi, że Katalończycy nie mają prawa do samostanowienia, wypowiada się przeciwko pierwszemu i podstawowemu prawu człowieka w katalogu praw człowieka dwóch głównych paktów praw człowieka ONZ i demonstruje antyprawną i antydemokratyczną postawę, która jest sprzeczna z hiszpańskim porządkiem prawnym.
Nie dotyczy to jednak Isabel Díaz Ayuso i jej partii Partido Popular. Societat Civil Catalana, która jest niewielka pod względem liczby członków, ale wyraźnie prawicowo ekstremistyczna i częściowo faszystowska w swoich ideach, i której demokratyczni politycy z przyzwoitością i poczuciem honoru powinni starać się unikać, zaprosiła prawicowych ekstremistów z całej Hiszpanii na demonstrację przeciwko prawu do samostanowienia w Barcelonie w dniu 8 października 2023 roku. Isabel Díaz Ayuso popiera tę demonstrację, podczas której ponownie będzie można zobaczyć saluty Hitlera i usłyszeć faszystowskie piosenki, takie jak "Cara al sol", przeciwko podstawowemu prawu człowieka, a Isabel Díaz Ayuso zapowiedziała nawet, że weźmie w niej udział!
https://www.elmundo.es/cataluna/2023/09/12/65003d43fdddff58918b45a4.html
W dojrzałej demokracji polityk, który bierze udział w demonstracji przeciwko prawom człowieka i prawom podstawowym, musiałby natychmiast zrezygnować ze wszystkich urzędów. Nie jest tak w postfaszystowskiej Hiszpanii, która nigdy nie zerwała ze swoją faszystowską przeszłością, ale nadal utrzymuje instytucje zgodne z faszystowską tradycją, takie jak Audiencia Nacional w Madrycie lub Guardia Nacional, która została zrestrukturyzowana pod rządami dyktatora i masowego mordercy Francisco Franco na wzór niemieckiego SS i której motto brzmi: "Honor jest moją dewizą". Hiszpania nie jest nieskazitelną demokracją, a jeśli chodzi o Katalończyków czy Basków, nie jest też państwem konstytucyjnym. Niedawno były minister z PSOE przyznał, że zabójstwa Basków na zlecenie zostały zlecone przez państwo, a gang morderców GAL był w bliskim kontakcie z ówczesnym rządem hiszpańskim.
https://www.eldiario.es/euskadi/ordene-liberar-segundo-marey_1_9721163.html
W antyludzkim środowisku Partido Popular nie trzeba dodawać, że chcą oni nadal tłumić i ograniczać dziewięć z dziesięciu języków Hiszpanii, przede wszystkim kataloński, drugi co do wielkości język hiszpańskiego państwa wieloetnicznego, w którym mówi się po kastylijsku (= "hiszpańsku"), katalońsku, galicyjsku, baskijsku, oksytańsku, asturyjsku, aragońsku, portugalsku, arabsku i tamaziɣt jako językach historycznie zakorzenionych.
Właśnie w tych tygodniach partia Junts prawowitego katalońskiego prezydenta Carlesa Puigdemonta, którego hiszpański rząd obalił i usunął z urzędu w październiku 2017 r. z naruszeniem własnego prawa konstytucyjnego i którego nadal zniesławia i prześladuje z powodów politycznych, nadużywając pozornie konstytucyjnych procedur, zmusza socjaldemokratyczną partię PSOE i jej rząd, Zezwolenie na używanie katalońskiego, a także innych języków hiszpańskich w hiszpańskim parlamencie - co samo w sobie jest normalnością, ale przez długi czas nie do pomyślenia w katalanofobicznej Hiszpanii - oraz ubieganie się w imieniu Hiszpanii o uczynienie katalońskiego jednym z oficjalnych języków Unii Europejskiej, stanowi dla wszystkich skrajnie prawicowych polityków Partido Popular i Vox to, co uważają za niedopuszczalne naruszenie tabu i wypowiedzenie wojny faszystowskiemu ideałowi jednego języka państwowego, a mianowicie hiszpańskiego.
W pierwszej próbie, która miała miejsce 19 września 2023 r., Hiszpania nie zdołała zwyciężyć pomimo swojej obecnej prezydencji. Głosowanie nad wnioskiem Hiszpanii o uczynienie trzech kolejnych języków, oprócz katalońskiego, baskijskiego i galicyjskiego, oficjalnymi językami Unii Europejskiej zostało przełożone. Fiński minister Anders Adlercreutz uzasadnił nawet odroczenie w języku katalońskim przed kamerami.
https://www.ft.com/content/584a99e8-13d5-4665-9480-3565b4c400b7
https://www.politico.eu/newsletter/brussels-playbook/banking-cop-candidate-faces-parliament/
https://taz.de/Antrag-auf-neue-Amtssprachen-in-der-EU/!5961411/
Obecnie hiszpański rząd podejmuje drugą próbę uczynienia katalońskiego oficjalnym językiem Europy. Od tego zależy polityczne przetrwanie premiera i jego rządu, ponieważ ich reelekcja będzie możliwa tylko dzięki głosom partii Carlesa Puigdemonta. W przypadku nowych wyborów socjaldemokraci prawdopodobnie straciliby głosy, podczas gdy partie prawicowe zyskałyby na przychylności wyborców w wielu hiszpańskich regionach. W przemówieniu, które spotkało się z dużym zainteresowaniem na całym świecie, Carles Puigdemont zapowiedział, że pozostanie nieugięty i zaakceptuje tylko fakty. Katalończycy byli już zbyt często zdradzani przez Hiszpanię.
Unia Europejska również zrobiłaby dobrze, gdyby w końcu uznała jeden z większych języków europejskich, którym posługuje się ponad dziesięć milionów ludzi, za język urzędowy i przestała traktować wielu Europejczyków mówiących po katalońsku jako obywateli UE drugiej kategorii pod względem językowym. Gdyby Unia Europejska ostatecznie odrzuciła wniosek Hiszpanii, straciłaby wiarygodność w kraju i na świecie oraz zraziłaby do siebie miliony ludzi w krajach katalońskich (Północna Katalonia, Andora, Baleary, Katalonia, kraj València i Alguera). Przedstawiciele państw, które wkrótce podejmą decyzję w sprawie wniosku Hiszpanii, powinni dwa razy się nad tym zastanowić. Wyrządziliby bardzo dużą szkodę Unii Europejskiej, gdyby nie zastosowali się do uzasadnionej prośby Hiszpanii i Katalonii.
Przedstawiciele Partido Popular i partii Vox prawdopodobnie są już w trakcie pozyskiwania zarówno hiszpańskich sędziów konstytucyjnych, jak i przedstawicieli państw europejskich, aby pomogli im kontynuować represje językowe wobec Katalończyków. Czy ludzie w całej Europie wiedzą, przez ile wieków Katalończycy byli prześladowani i uciskani przez Hiszpanię, a ich wola i pragnienie wolności nie zostały złamane? Europa nie może łączyć się z politykami kalibru Isabel Díaz Ayuso, ale musi podnieść flagę praw człowieka. Powinna spełnić prośbę Hiszpanii i podnieść język kataloński, którym posługuje się więcej osób niż na przykład językiem szwedzkim, do rangi oficjalnego języka europejskiego. Nadszedł czas, aby zlikwidować historyczne niesprawiedliwości i stanąć w obronie zbiorowych praw człowieka należnych Katalończykom - w tym prawa Katalończyków do samostanowienia. Ci, którzy to zrobią, pewnego dnia będą mogli pochwalić się, że stanęli po właściwej stronie historii. Ci, którzy wolą łączyć siły z duchowymi spadkobiercami hiszpańskich faszystów, niszczą fundamenty, na których zbudowana jest Unia Europejska.
Niech Europa pamięta o swojej humanistycznej tradycji i prawach człowieka i podejmie mądrą decyzję w sprawie nowego wniosku Królestwa Hiszpanii o uczynienie języka katalońskiego językiem urzędowym Unii Europejskiej! Tym razem nie tylko obywatele Europy, ale cały świat patrzy! Videant ministri, ne quid Unio Europaea detrimenti capiat!