
"To plan skutecznego rozminowania pola.
Neosędziowie stracą status. Konkursy do powtórki przed legalną KRS. Klarowny plan Ministra Sprawiedliwości jest zgodny z europejskimi wyrokami.
Przedstawione [ 6 września ] na [...] spotkaniu środowisk prawniczych z premierem Donaldem Tuskiem i ministrem Adamem Bodnarem założenia ustawy o przywracaniu ładu konstytucyjnego, przygotowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości, to przede wszystkim wielkie zwycięstwo konsekwentnej, wieloletniej batalii o niezależność sądownictwa stoczonej przez prawnicze organizacje pozarządowe i niedawną jeszcze opozycję demokratyczną.
To swoista pieczęć przyzwoitości państwa, które piętnuje w ten sposób cały stworzony przez PiS nielegalny system politycznego wymiaru sprawiedliwości. To plan skutecznego i kompleksowego rozminowania tego pola, które instalowane było przez osiem lat. Tym symbolicznym i zarazem ze wszech miar praktycznym stemplem polskie państwo mówi wszystkim, którzy mimo szykan i represji, konsekwentnie mówili tej destrukcji praworządności „nie". Mam przede wszystkim na myśli sędziów i prokuratorów, którzy nie zlękli się machiny represji stworzonej przez Zbigniewa Ziobrę i jego posłusznych funkcjonariuszy.
Mieli rację wszyscy ci, którzy od samego początku protestowali i głośno mówili, że zmieniony w 2017 r. system sądownictwa z politycznie skonstruowaną neo-KRS i „produkowanymi" przez ten niekonstytucyjny quasi-organ, z udziałem prezydenta Dudy, neosędziami, jest z gruntu niezgodny z ustawą zasadniczą, unijnymi traktatami i Europejską Konwencją Praw Człowieka. Potem, w kilkudziesięciu fundamentalnych wyrokach oba europejskie trybunały, ten w Luksemburgu i ten w Strasburgu, potwierdziły jednoznacznie wadliwość wszystkich tych zmian w wymiarze sprawiedliwości z punktu widzenia obowiązujących Rzeczpospolitą Polską standardów międzynarodowych, czyli traktatowych i konwencyjnych. Potwierdził to Sąd Najwyższy w słynnej uchwale połączonych izb, potwierdził NSA, potwierdziły orzeczenia sądów w całej Polsce.
Bazując na tych wyrokach, w 2021 r., wówczas jako inicjatywa „Wolne Sądy" sformułowaliśmy na łamach "Gazety Wyborczej" dziesięciopunktowy plan – dekalog naprawy praworządności: https://wyborcza.pl/7,162657,27611930,chcecie-polski-w-pelni-demokratycznej-oto-10-przykazan
W następstwie powstało na bazie tych założeń szerokie „Porozumienie dla Praworządności" z udziałem organizacji obywatelskich i zaangażowanych środowisk prawniczych oraz partii demokratycznej opozycji, z kluczowym udziałem stowarzyszenia Iustitia, które przygotowało projekt ustawy o przywróceniu konstytucyjnej Krajowej Rady Sądownictwa i usunięciu z zajmowanych funkcji neosędziów. Projekt ten trafił w 2022 r. do Sejmu, gdzie oczywiście PiS go zatopił.
Po 15 października 2023 r. rozgorzała dyskusja o naprawie praworządności, pojawiły się różne pomysły, co zrobić z trzema tysiącami wadliwie powołanych neosędziów. Dziś minister sprawiedliwości prof. Adam Bodnar prezentuje plan, który zakłada co do zasady, że neosędziowie wracają na poprzednio zajmowane miejsca, a wadliwe konkursy zostaną powtórzone przed legalnie powołaną KRS (z wyłączeniem, tak jak przewidywała Iustitia, tzw. „młodych sędziów" po Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury oraz po asesurze, którzy pozostaną w systemie – zważywszy na to, że przy ich powołaniach neo-KRS odegrała jedynie formalną, marginalną rolę, wobec braku konkursów; takich sędziów jest ok. 1,6 tys.).
Powrót na poprzednie stanowiska (utrata z mocy ustawy wadliwego statusu) dotyczyć będzie ok. 1 450 osób. Wśród nich wyodrębniono grupę kwalifikowaną - ok. 500 osób - które szczególnie przyczyniły się do demontażu praworządności. Ich dodatkowo czekać będą obligatoryjne postępowania dyscyplinarne.
Czuję dziś jako obywatel ogromną satysfakcję. Słuszności i sprawiedliwości stało się zadość. Moje państwo naprawia systemowo i w zgodzie ze standardami praworządność. Szczególne podziękowania przy tej okazji należą się dzielnym sędziom i prokuratorom, ponieważ ich postawa w obronie niezależności sądownictwa była nieugięta i ich spotykały za to największe dolegliwości.
Należą się też licznym autorytetom prawniczym, także spoza Polski, którzy zabierali nieustannie głos w sprawie i podkreślali wagę ochrony zasad państwa prawa jako fundamentu demokracji. Zaangażowanym politykom demokratycznej opozycji z lat 2015-2013. Instytucjom międzynarodowym, szczególnie Unii Europejskiej. Komisji Kodyfikacyjnej pod przewodnictwem szefa Iustitii prof. Krystiana Markiewicza.
Ale także wszystkim protestującym obywatelom, stojącym nieustępliwie przez osiem lat w śniegu, upale, czy deszczu pod sądami w całej Polsce. A ja osobiście dziękuję trzem współzałożycielkom inicjatywy „Wolne Sądy" [Marii Ejchart-Dubois, Sylwii Gregorczyk-Abram, Paulinie Kieszkowskiej-Knapik]. No i na końcu prof. Adamowi Bodnarowi i ekipie Ministerstwa Sprawiedliwości, która przygotowała założenia tego niełatwego, precedensowego w skali Europy planu naprawy. Teraz przed Wami trudne zadanie wprowadzenia go w życie.
Wiadomo, że Andrzej Duda i Julia Przyłębska, w ogromnej mierze odpowiedzialni za ten konstytucyjny zamach na ustrój państwa, będą hamulcowymi. Ale do czasu. W końcu razem naprawimy praworządność."
Tekst za https://wyborcza.pl/7,162657,31284604,wawrykiewicz-o-planie-bodnara-na-neosedziow
Zdjęcie profilowe z https://www.facebook.com/MichalWawrykiewicz