Wczorajszy up-date dotyczył, wydawałoby się, banalnej sprawy - publicznych pieniędzy zmarnowanych na majowe nie-wybory. W gruncie rzeczy chodzi jednak o coś więcej: odpowiedzialność polityków za ich decyzje, w szczególności te wydane niezgodnie z prawem.
Tymczasem bojąc się odpowiedzialności za ewentualną zmianę prawa przez parlament (co pokazał już w nieodległej przeszłości, zamrażając pod wpływem protestów kolejny projekt zaostrzenia prawa dotyczącego aborcji), Jarosław Kaczyński próbuje narzucić Polsce - za pomocą przejętego w międzyczasie Trybunału Konstytucyjnego - wypaczoną i ignorującą wiedzę medyczną oraz specyficzne okoliczności każdego przypadku interpretację ogólnej zasady ochrony życia.
Polecam uważne wysłuchanie zdania odrębnego złożonego przez ostatniego wybranego przed zajazdem PiS na Trybunał prawdziwego sędziego, profesora Leona Kieresa - nagranie dostępne jest tutaj (przy okazji warto również wysłuchać zdania odrębnego Piotra Pszczółkowskiego - szczególnie odnośnie praw kobiet): http://monitorkonstytucyjny.eu/archiwa/15749
A pod linkiem ilustracyjnym dodatkowe rozważania statusu wczorajszej sytuacji.