
To pytanie wielokrotnie zostało już zadane Ministerstwu Spraw Zagranicznych, jeszcze przed drugą, decydującą turą wyborów.
Przykładowe odpowiedzi (również wobec informacji podawanych w mediach) ogólnie opisują ograniczenia związane z epidemią COVID-19: https://www.gov.pl/web/dyplomacja/oswiadczenie-msz-ws-nieprawdziwych-informacji-opublikowanych-w-gazecie-newsweek oraz https://www.gov.pl/web/dyplomacja/prostujemy-kolejne-nieprawdziwe-informacje-dotyczace-wyborow-za-granica
Tyle, że wbrew twierdzeniom MSZ wiadomo już, że rządy Wielkiej Brytanii i Irlandii nie zabraniały bynajmniej głosowania osobistego (przy zachowaniu odpowiednich reguł dystansu społecznego) - vide ilustracja i https://www.sundaypost.com/fp/poles-in-scotland-postal-poll-meant-our-votes-were-too-late-to-count-in-crucial-election/?utm_source=email&utm_medium=sharelink
Czy ktoś wierzy jeszcze, że rząd Niemiec zabronił Polsce wystawić skrzynki pocztowe przed konsulaty (albo specjalne urny - jak to miało miejsce np. w Brukseli)? Chyba tylko ci, co wierzą premierowi Morawieckiemu, iż fundusze europejskie nie zostały powiązane z praworządnością (a zostały - wystarczy zajrzeć do konkluzji Rady Europejskiej)...