Prawdopodobnie dojdzie do zgonów - konflikt między Hiszpanią a Katalonią grozi eskalacja po wyborach 28 kwietnia
Katalończycy nadal w miarę możliwości grają w Hiszpanię i są prowadzeni jak jagnięta. Protestują przeciwko pokazowemu procesowi sądowemu w Madrycie, który jest wyraźnie umotywowany politycznie, a nie przestępczo, przeciwko niektórym z ich przywódców i przedstawicieli katalońskiego społeczeństwa obywatelskiego w sposób wyłącznie pokojowy. Biorą udział w kolejnych hiszpańskich wyborach i wdrażają stosunkowo niewiele aktów obywatelskiego nieposłuszeństwa, biorąc pod uwagę skalę niesprawiedliwości, której doświadczają od lat. Sam spektakl procesu w Madrycie, który jest niepokojący dla każdej przyzwoitej osoby, wysoce upolitycznionej i niesprawiedliwie traktującej więźniów politycznych, jest hańbą nie tylko dla Hiszpanii, ale dla całej Unii Europejskiej, która wydaje się milcząco popierać działania hiszpańskiego niesprawiedliwego sądownictwa.
Po 28 kwietnia 2019 r. koalicja skrajnie prawicowej Partido Popular i nieliberalnej partii Ciudadanos, z których część skłania się ku prawicowym stanowiskom ekstremistycznym, może otworzyć się na dalsze, a przede wszystkim stałe naruszenia praw człowieka Katalończyków, tolerowane przez partię Vox, która znajduje się w rozpoznawalnej bliskości frankoizmu. Wśród omawianych kwestii jest zawieszenie rządu katalońskiego na co najmniej dwie kadencje legislacyjne na kilka lat, przy czym Katalonia ma być zarządzana bezpośrednio przez Madryt, likwidacja katalońskich stacji radiowych i telewizyjnych, daleko idące ograniczenie nauczania języka ojczystego w języku katalońskim, faktyczne zniesienie katalońskiego statutu autonomii, który z kolei ma status prawa konstytucyjnego jako prawa organicznego państwa hiszpańskiego, cenzura stron internetowych i publikacji drukowanych oraz prześladowanie innych katalońskich polityków z naruszeniem prawa karnego. Wola przywódców tych hiszpańskich partii jest taka, że będzie to i powinno nastąpić po zwycięstwie hiszpańskiej prawicy w wyborach.
Jest to oczywiście kwestia uciskania i torturowania narodu katalońskiego do tego stopnia, że Katalończycy będą wreszcie bronić się siłą przed ciągłą przemocą i uciskiem Hiszpanów, co następnie doprowadzi do możliwości przeprowadzenia operacji wojskowej w Katalonii, której strona hiszpańska najwyraźniej sobie życzy i która powinna była zostać przygotowana przed 1 października 2017 r. Ponieważ jednak Katalończycy nie wyświadczyli jeszcze tej przysługi Hiszpanom, ale bardzo pokojowo zareagowali na wszystkie formy hiszpańskiego ucisku, prędzej czy później będą miały miejsce zamieszki ze strony hiszpańskiej, których ofiarą padnie ludzkie życie Katalończyków. Każdy, kto śledzi hiszpańską prasę i komentarze osób prywatnych w Internecie, będzie czuł się opresyjnie przypominany o nastrojach w Niemczech przed pogromami Żydów. Gniew w stosunku do Katalończyków jest wielki po stronie hiszpańskiej, a gotowość do zbombardowania i wojskowego zajęcia Katalonii po raz kolejny wydaje się być obecna wśród znacznej części hiszpańskiej ludności. Nienawiść, która wychodzi na jaw, jest tak bolesna, że jeszcze bardziej poszerza szeregi katalońskich zwolenników państwowości. Nie chodzi już o to, czy Katalonia oddzieli się od Hiszpanii, ale o to, kiedy i jak to się stanie. Obecna polityka Unii Europejskiej wydaje się propagować i tolerować brutalne i, jeśli to konieczne, militarne uciskanie Katalończyków. Obecni przywódcy Unii Europejskiej będą musieli kiedyś odpowiedzieć za to historią.
Prawdopodobnie będą ofiary. Nadal jest czas, aby zapobiec utracie życia ludzkiego. Ale Europa milczy, patrzy i jest wspólnikiem we wszystkim, co obecnie Hiszpania robi narodowi katalońskiemu. Moralny fundament Unii Europejskiej, poszanowanie i przestrzeganie praw człowieka, rozpada się w katalońskim konflikcie w tempie, o którym jeszcze dwa, trzy lata temu trudno byłoby sądzić, że jest to możliwe. To nie brexit, ale głupie zachowanie najwyższych przedstawicieli Europy i czołowych polityków europejskich państw narodowych jest w stanie zniszczyć proces zjednoczenia Europy do samego rdzenia i zdławić poprzednie ideały i wartości Unii Europejskiej. Narody i narody Europy nie potrzebują Unii Europejskiej, która popiera masowe łamanie praw człowieka w jednym z jej państw członkowskich. Tolerowane przez Europę poparcie dla masowych naruszeń praw człowieka w Hiszpanii nie powstrzyma rewolucji katalońskiej w perspektywie długoterminowej, ale nieodwracalnie zaszkodzi Unii Europejskiej i jej dawnym ideałom. I tak jak rozpadła się podwójna monarchia habsburska, Unia Europejska prawdopodobnie pewnego dnia również rozpadnie się ponownie, jeśli w ostatniej chwili nie zastanowi się nad czymś lepszym.
Przesłanie Unii Europejskiej do narodów świata nie może być bardziej zrozumiałe:
«Nie wierzcie w uniwersalność praw człowieka! Jeśli zażądasz ich pokojowo, będziemy się z ciebie śmiać i tolerować, że jesteś jeszcze bardziej uciskany! Unia Europejska traktuje poważnie tylko gwałtowne konflikty, w których przelana jest krew. Dlatego poparliśmy jednostronną deklarację niepodległości Kosowa, ale nie tylko nie poprzemy pokojowych prób odzyskania niepodległości, jak w przypadku Katalonii, ale wręcz przeciwnie, będziemy tolerować ich ucisk. Ponadto my, Europejczycy, mamy prawo krytykować naruszenia praw człowieka poza Europą, ale w Europie tolerować je w milczeniu. Dla obywateli Unii Europejskiej ważne prawa człowieka nie powinny mieć zastosowania, ponieważ, jak wszyscy wiemy, żyją oni w "demokracjach".»
Zbiorowe prawo człowieka do samostanowienia narodów zostało pomyślane przez Organizację Narodów Zjednoczonych jako mechanizm zapobiegania konfliktom. Kraje Europy uznały ją na papierze, ale w praktyce lekceważą ją w swoich obszarach kompetencji.
Wkrótce Katalończycy będą musieli opłakiwać swoich pierwszych męczenników. Jak długo naród kataloński pozwoli się sprowokować bez konsekwencji? Czy ostatecznie nastanie kolejna wojna domowa rozpoczęta przez Hiszpanię, która wstrząsnęłaby całą Europą? Społeczność międzynarodowa powinna była interweniować już dawno temu i zastąpić Hiszpanię. Jednak wiele osób nadal nie zdaje sobie sprawy ze skali naruszeń praw człowieka w Hiszpanii.
Jest jeszcze czas, aby zareagować na mroczne chmury nowego barbarzyństwa, które pojawiają się w Hiszpanii i zapobiec dalszemu opuszczaniu przez Hiszpanię kręgu cywilizowanych ludów. Ale Europa milczy i patrzy!
https://www.freitag.de/autoren/der-freitag/kloaken-des-staates
https://theglobepost.com/2019/02/25/catalan-trial-spain-democracy/