Czas Zimowy - całorocznym czasem ustawowym w Polsce !

0 have signed. Let’s get to 1,500!


Zgodnie z ustawą o czasie urzędowym na obszarze Rzeczpospolitej Polskiej:

Czasem urzędowym na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej jest czas środkowoeuropejski. Obecnie zwany "zimowym".
Tak zwany "czas letni" środkowoeuropejski w okresie od jego wprowadzenia wiosną, do zmiany na czas właściwy dla naszej strefy geograficznej, a umownie nazwany "czas zimowy" i wprowadzony do odwołania.
Czas środkowoeuropejski (nasz właściwy, tzw. "zimowy" jest czasem zwiększonym o jedną godzinę w stosunku do uniwersalnego czasu koordynowanego UTC(PL).
Czas "letni" środkowoeuropejski jest czasem zwiększonym o DWIE GODZINY w stosunku do uniwersalnego czasu koordynowanego UTC(PL).

Zmiany czasu i ich wpływ na zdrowie człowieka

Zmiana czasu w Polsce Ludowej (PRL) została wprowadzona w okresie międzywojennym, następnie w latach 1946-1949 i 1957-1964; obecnie obowiązuje ona nieprzerwanie od 1977 roku, z tym że do 1995 roku czas letni w Polsce był odwoływany w ostatnią niedzielę września. Od 1999 roku czas zimowy przywracamy tak samo jak inne kraje europejskie – w ostatni weekend października.

Wprowadzany co roku na wiosnę wschodnioeuropejski czas "letni", kiedy to przesuwamy zegary godzinę do przodu - jest sztucznie napędzonym tworem, który rozstraja ludziom organizm i powoduje, że ludzie stają się bardziej nerwowi, słabsi, niedospani, zestresowani, pędzący do przodu - nie wiadomo po co i zaczynają chorować. Pędzimy do przodu i jesteśmy pozbawieni tak naprawdę jednej godziny z naszego życia. Ciągle śpimy za mało i wpadamy w depresję z powodu niedospania. W czasie tak zwanym "letnim" dzieci w rzeczywistości chodzą do szkoły na godzinę 7 rano realnego czasu strefowego, a dzień kończy się wcześniej o godzinę czyli jak mamy godzinę 22.00 - to w czasie "letnim" jest już 23.00.

Każdego roku w październiku - cofamy zegarki o jedną godzinę - czym równamy czas do czasu normalnego, właściwego dla naszej strefy geograficznej, a zwanego czasem "zimowym". I każdego roku jesienią doznajemy ponownego rozstrojenia systemu energetycznego organizmu, bo z nagłego pędzenia do przodu - zostajemy fikcyjnie "cofnięci" do naszego właściwego czasu. Wiele osób z tego powodu czuje się rozstrojonych, rozbitych, bo okazuje się, że dostając jedną godzinę spowrotem - organizm także potrzebuje czasu, aby się do tego przyzwyczaić. Już nie pędzi, nie goni, ale czuje się źle z powodu nagłej zmiany. Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że ten sztuczny "napęd" w czasie "letnim" i zatrzymany w czasie "zimowym", to nic innego jak tylko ROZSTRÓJ ORGANIZMU. To tak jakbyśmy jechali samochodem z prędkością 70 km/h i nagle zostali ograniczeni do 50. Dla wielu osób jest to nienaturalne, a tymczasem dla naszego organizmu w naszej strefie geograficznej jest to jak najbardziej właściwe.

Zmiany czasu co pół roku źle wpływają na zdrowie - przyczyniają się do zawałów, depresji i złego samopoczucia. Ludzie dzielą się na tych, co gorzej znoszą przejście z normalnego czasu naszej strefy geograficznej na czas letni wiosną i tacy, co gorzej znoszą późniejszy, jesienny powrót do czasu właściwego. W obu przypadkach, cierpienia w sumie wielu milionów ludzi spowodowane są zupełnie niepotrzebnym zmnieniamiem strefy czasowej.


Przeprowadzana dwa razy w Polsce zmiana czasu jest bardzo kosztowna, przykładowo w transporcie kolejowym przy wprowadzaniu czasu letniego wszystkie pociągi, które są na trasie w chwili przestawiania zegarów, są opóźniane o dodatkową godzinę.
Z kolei banki na ten czas całkowicie blokują dostęp do swoich usług, aby uniknąć problemów.
Za dłuższe przebywanie w nocnej pracy o jedną godzinę - muszą zostać wypłacone odszkodowania lub nadgodziny.

Zmiana czasu w państwach Unii Europy

Zmiana czasu na zimowy odbywa się na podstawie rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 23 grudnia 2008 roku. Czas jest zmieniany prawie w 70 krajach na świecie, w tym prawie we wszystkich państwach europejskich poza Islandią. Zmianę czasu stosuje się w około 70 krajach na całym świecie, m.in. w Australii, Nowej Zelandii, USA, Kanadzie, Brazylii, Egipcie i Meksyku. Zmiany czasu w Europie nie przeprowadzają Islandia, Rosja i Białoruś.

Ustawa o zmianie czasu w Polsce

Sejm ma gotowy projekt ustawy. Unia Europejska w 2001 roku uchwaliła prawo, które bezterminowo reguluje obowiązujące zmiany czasu na letni i zimowy. Czas dwa razy roku zmieniany jest w około 70 państwach na świecie doprowadzając 2 miliardy ludzi do rozstroju psychicznego i wyniszczenia zdrowia. Wniosek złożony przez PSL ma w Polsce wielu zwolenników. Jeżeli zostanie przyjęty przez Sejm (na razie jest analizowany przez Biuro Legislacyjne i Biuro Analiz Sejmowych), to na wiosnę wprowadzą nam czas "letni" i w październiku już nie przestawimy zegarów, i pozostaniemy przy czasie letnim czyli w swej istocie ruskim, wschodnioeuropejskim, dawniej wprowadznym w PRL na polecenie Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, żeby Polacy mieli czas bliższy radzieckim towarzyszom! Tym bardziej dziwi postawa posłów PSL i ich postsowieckich zwolenników "kochających inaczej" czas bliższy Moskwie i ZSRR (Związkowi Sowieckiemu).

Media tak manipulują informacjami, że ludzie myślą, że zostaniemy przy własnym czasie - obecnym, nazwanym umownie "zimowym". Tymczasem w białych rękawiczkach przygotowuje rząd ustawę do przeforsowania sowieckiego czasu letniego - wbrew temu, o co wnoszą obywatele Polski. Poza tym wiele osób nie wie jaki jest właściwy czas dla Polski, bo tak został zmanipulowany przez ustawodawców, że ludzie zostali prosowiecko zdezinformowani przez posłów z PSL. Wielu uważa, że typowym czasem dla Polski jest sowiecki czas "letni" pochwalany w czasach PRL i sowietyzacji Poslki. To tylko świadczy o tym, jak ciemne i zacofane jest społeczeństwo, które nie ma pojęcia o strefach czasowych i aktualnym czasie w Polsce w ogóle.

Zmiana czasu w roku 2018

Społeczeństwo w Polsce nie wie, bo jest trzymane w ciemnocie, że wedle ustawy proponowanej przez posłów z PSL i ich zsowietyzowanych popleczników kolejna zmiana czasu nastąpi w roku 2018, kiedy to w marcu, a dokładnie w nocy z soboty 24 marca na niedzielę 25 marca przestawimy zegarki z czasu właściwego dla Polski i zwanego "zimowym" - na sztucznie napędzony radziecki czy ruski czas "letni" przestawiając znowu zegarki o jedną godzinę do przodu.

Niektórzy cieszą się z tej zmiany, bo mówią, że czas zimowy to czas ustanowiony przez PiS, ale nie zdają sobie sprawy, że pozostanie przy tak zwanym czasie "letnim" nie dość, że skróci nam dobę o jedną godzinę i dzieci będą chodzić do szkoły na godzinę 7, to jeszcze sprawi, że wschód słońca zimą będzie o godzinie 9 rano! I to już jest głupota, którą trzeba obnażyć i jej stanowczo przeciwdziałać, bo jak ktoś chce mieć czas ruski zwany sowieckim, to przecież może na stałe wyprowadzić się do Mińska na Białoruś albo nawet do Moskwy, gdzie będzie mieć jeszcze bardziej wschodni, prawdziwie rosyjski standard czasu!

Aby organizm człowieka zachować w zdrowiu i dobrej kondycji psychiczno-fizycznej ważny jest właściwy odpoczynek i zdrowy sen. Nigdy nie odeśpimy brakującej godziny i nie nadrobimy tych strat jakie powstaną w naszym organizmie. Pozostawienie czasu "letniego" na stałe nie jest dla naszej gospodarki korzystne i wcale nie powoduje oszczędności.

Bzdurne argumenty usprawiedliwiające wprowadzenie czasu letniego

Zmiany czasu mają spowodować efektywniejsze wykorzystanie światła dziennego.

Bzdura, bo co powiedzą ci, którzy pracują na nocnych zmianach?


Ma służyć bezpieczeństwu w ruchu drogowym.

Bzdura, bo bezpieczeństwo na drogach zależy od świadomości kierowców i jakości dróg oraz oznaczeń drogowych, a nie od zmiany czasu.


Zmniejszenie liczby włamań do domów. Przez wcześniejsze powroty do domu, przed zapadnięciem zachodu Słońca, zmniejsza się liczba włamań do domów.

Bzdura, bo nie jest powiedziane, że zmniejszy się liczba włamań do domów i że ludzie będą do nich wcześniej wracać! Złodzieje i tak dostosują się szybko do nowych zwyczajów potencjalnych ofiar!


Oszczędności energii elektrycznej zmniejszają się podczas 5 najbardziej ciemnych miesięcy: listopada, grudnia, stycznia, lutego i marca.

Bzdura kolejna, bo nie wpływa to wcale na oszczędność energii.
Później się włącza światło wieczorem, ale za to wcześniej rano. Bzdura argumentacji, bo w sumie na jedno wychodzi.


Przez kolejne miesiące śpimy godzinę dłużej.

Totalna bzdura, bo tak naprawdę nie śpimy godziny dłużej, a raczej godzinę mniej! Ten argument na pewno wymyślił idiota.


Latem zmieniamy czas, aby lepiej wykorzystać światło dzienne.

Bzdura. Latem i tak jest jasno, bo słońce wstaje po godzinie 3-4 rano, a zachodzi około 21-22 i zmiana czasu nie ma na to wpływu żadnego. O 22-ej jest na zegarze godzina 23-cia po zmianie czasu.


Czas letni jest dopasowany do przeciętnej aktywności człowieka.

Bzdura, która jest psychomanipulacją ogłupiałych już od tych bombardowań bzdurami ludzi w Polsce, bo czas letni najbardziej służył do przystosowania Polaków do kooperacji z sowiecką organizacją RWPG i Układem Warszawskim, a ściślej z dowództwem sowieckich sił okupacyjnych.

Aby te tak zwane "argumenty" za pozostawieniem czasu letniego czyli sowieckiego wziąć na poważnie - to trzeba być pozbawionym zdolności samodzielnego myślenia i wyciągania właściwych wniosków, albo jest się lobbystą na rzecz sowietyzacji Polski.

Wnioski i żądania

Żądajmy zatem pozostawienia naszego czasu środkowoeuropejskiego (zwanego zimowym) i nie zgadzajmy się na jego zmianę na czas umownie zwany "letnim" czyli sowieckim. Rząd chce zostawić radziecki czas "letni" i zrównać czas z czasem wschodnioeuropejskim, białoruskim i ukraińskim, czym jeszcze bardziej oddali nas od państw naszej zachodniej strefy geograficznej i gospodarczej. Ludzie nieświadomi jaki czas dla naszej strefy geograficznej jest właściwy - są manipulowani przez wierchuszkę i wmawia się im, że naszym czasem właściwym dla Polski jest czas "letni" (gdy wiosną przestawia się umownie zegary o jedną godzinę do przodu). To, że czas "letni" jest czasem dla Polski najwłaściwszym - jest totalną głupotą, bo gdyby projektanci ustawy mieli chociaż malutkie pojęcie o astronomii, strefach czasowych i geograficznych oraz o radzieckiej polityce sowietyzacji Polski, to by takich bzdur nie propagowali i nie ogłupiali społeczeństwa.

Uwaga!

Ludzie żyjący w poszczególnych strefach czasowych aklimatyzują się do nich od urodzenia. Ciągła zmiana czasu z "zimowego" na "letni" i odwrotnie - nie wnosi nic dobrego a tylko rozstraja organizm człowieka i powoduje wzrost zachorowań. Niech się takie rządowe p-osły nauczą brać pod uwagę zdrowie i potrzeby społeczeństwa i niech zaprzestaną sztucznej sowieckiej psychomanipulacji ludźmi, aby ich nakręcić do głosowań na bzdurne ustawy. Czemu to my mamy jako naród zawsze dostosowywać się do innych nacji? Wprowadzać ich radziecki czas? Czemu nie zostaniemy przy własnym, dla naszej strefy geograficznej najwłaściwszym? Integracja nie polega na braniu samych głupot z głupich ustaw innych państw Unii Europejskiej i wprowadzaniu ich w życie we własnym kraju mówiąc, że to dla dobra i zdrowia wszystkich obywateli.

Strefy czasowe w Polsce

Pora ludzi uświadomić, że większość obszarów Polski znajduje się w strefie czasu środkowoeuropejskiego, dlatego też ten czas został wprowadzony u nas jako czas urzędowy. Należy jednak dodać, że część terenów polskich leżących przy granicy wschodniej - leży bardziej w strefie czasu wschodnioeuropejskiego czyli sowieckiego.

Czerwony kolor pokazuje strefę czasu środkowoeuropejskiego aktualnie nazywanego urzędowo "czasem zimowym" w Polsce. Żółty kolor pokazuje strefę czasu wschodnioeuropejskiego.

Różnica na granicy wschodniej Polski między jednym, a drugim to jest około w przybliżeniu 30 minut. Środek strefy czasu środkowo-europejskiego znajduje się na południku 15 stopni czyli bliżej zachodniej granicy Polski, a strefa rozciąga się prawie przez całą Polskę, aż do końca tego czerwonego obszaru. Dalej na wschód (obszar żółty) mamy czas wschodnioeuropejski, który sięga praktycznie aż do Moskwy! Na południku Moskwy opiera się zatem czas letni.

Zmiana czasu z "zimowego" na "letni" ma za zadanie sztuczne wyrównanie różnicy czasowej między Polską, a Białorusią, Rosją i Ukrainą. Zadziwiające jest to, że człowiek zawsze chce to, co naturalne poprawiać i "ulepszać" i jak pokazuje historia źle na tym wychodzi.

Zostawcie nam więc niedouczeni politycy i sowieccy lobbyści rodem z Moskwy i Rosji nasz czas taki, jaki mamy aktualnie i nie mieszajcie już więcej w umysłach ludzi. Dlaczego to, co może się nadawać zaledwie dla małego skrawka Polski wschodniej i to przy samej granicy wschodniej - ma być właściwe dla całego obszaru naszego kraju, skoro przynależymy jako Naród Polski do Europy i w sposób oczywisty do strefy czasowej środkowo-europejskiej zwanej w Polsce czasem "zimowym" albo normalnym. Może czas już skończyć z sowieckimi, radzieckimi, rosyjskimi nienormalnościami?

Bohdan Smoleń kiedyś powiedział: "Dawniej normę ustanawiał ogół, a nie margines". Tymczasem dziś jak się okazuje, że to margines (i to sowiecki) ma najwięcej do powiedzenia.

za: https://polska-refleksje.blogspot.com/2017/11/cala-prawda-o-wlasciwym-czasie-w-polsce.html



Today: Wojciech is counting on you

Wojciech Hoge needs your help with “Prezes Rady Ministrów RP: Czas Zimowy - całorocznym czasem ustawowym w Polsce !”. Join Wojciech and 1,166 supporters today.