
Hello Holy Rosary Family and Supporters,
We are incredibly grateful for your unwavering support and for sharing our petition. Your dedication to our parish and community means the world to us. Today we hand-delivered the petition with 760+ signatures (including paper signatures) to Bishop Lewandowski. KEEP THE MOMENTUM GOING!
Today, on the significant day of the canonization of St. Faustina Kowalska by Pope John Paul II, our parish members participated in the Seek the City initiative open discussion.
During this meeting, our parish representatives were placed at the end of the agenda, possibly due to our strong Polish pride. Nonetheless, we are determined to share our message and advocate for the preservation of our beloved Holy Rosary Church.
They only gave our representatives 3 minutes each to speak so we want to share the full-length speech that was delivered to the Archdiocese of Baltimore during the meeting. We kindly ask that you take a moment to read it, as it encapsulates the deep significance of our parish to our Polish community.
Thank you once again for your support. Together, we are Holy Rosary Strong.
FULL SPEECH - ENGLISH
We were told that we were pushed to be one of the last spots to speak because the “whole place would erupt”. Good, maybe you’ll listen.
We come before you today not just as members of Holy Rosary Church, but as passionate advocates for the preservation of our beloved parish– the beating heart of our Polish community. 2 minutes just isn’t enough to explain its importance but I’ll do my best.
Holy Rosary Church is not merely a building; it is the very soul of our Polish identity in Baltimore. It is a sacred space where generations have gathered to worship, to celebrate, and to honor the traditions passed down from our ancestors. From its humble beginnings in 1887, built stone by stone by Polish hands, to the vibrant hub of faith, culture, and community it stands as today, Holy Rosary has been a beacon of hope and belonging for countless families, including my own.
Our community is a family, I call half the people in this church my aunts and uncles because that is the kind of community we built. Even though they want you to believe that people don’t drive from the counties to the city, most of our parishioners drive 30-40 mins to an hour just to attend our Polish Mass.
Our Polish school, certified by the consulate, stands as a testament to our commitment to passing on our language and heritage to future generations. I learned how to read and write in polish at Holy Rosary and my 3 year old nephew is attending now. We provide vital support networks for Polish immigrants and families, bible studies, and charitable initiatives that extend far beyond the confines of our church walls. We share the stories and the spirit of Poland and speak our language. We even hold pilgrimages from Poland that come to visit our divine shrine.
Miracles happen at Holy Rosary. In 1995 our pastor Reverend Ronald Pytel was diagnosed with a fatal heart disease. At a healing service in October 1995, parishioners were praying to Faustina Kowalska, a Polish Catholic religious sister, for his health when he fell to the floor and was cured of his heart ailments. Having concluded that Pytel's heart recovery was so rapid and complete that it could only be a result of Faustina Kowalska’s heavenly intervention, pope John Paul the second canonized saint Faustina because of this miracle. She was canonized today, on April 30th. John Paul also visited our church.
We reject any insinuation that our parish is expendable. Our church is a spiritual home and a vital cornerstone of our polish community. To threaten its autonomy and potential existence is to rip away the very heart of our identity and heritage.
Holy Rosary Church has always welcomed people of all backgrounds with open arms. Our doors are open to anyone seeking spiritual nourishment, community support, or cultural enrichment. We stand ready to welcome all who wish to join us. BUT we want to remain at our current location and in our sacred church permanently, and keep our parishioners, our family, here along with all of our surrounding buildings.
The proposal to designate Holy Rosary as an "additional worship site" strikes at the core of our identity and threatens to diminish all that we have worked so hard to build. History shows additional worship sites that are underutilized close. We strongly oppose any plan that would relegate our church to a mere footnote in the mosaic of the Archdiocese, and we refuse to stand idly by as our heritage is erased.
We are tired of feeling diminished. First we lost the ability to use the school building for Polish school and for cultural events, so we then created classrooms beneath the church. We invested thousands to create new kitchens beneath the church, ensuring that we could continue hosting gatherings and supporting our community. Then our presbytery was deemed unnecessary due to its size. This decision came swiftly after the convent was taken away.
We ask, what more do you want from us? We have poured our hearts, resources, and dedication into Holy Rosary Church, striving to preserve our heritage, serve our community, and uphold our faith. We have adapted, sacrificed, and persevered through challenges, only to face further obstacles.
I had the pleasure of speaking with Bishop Lewandowski at the last meeting and he asked me “Why are you here?”. That’s what I want to know, why are we here?
We are self-sufficient and don’t require monetary support from the archdiocese, and we are not in debt to the archdiocese. At his Bishop ordination Bishop Lewandowski said “Underneath all of this is a stubborn, strong-willed man who sometimes likes his own ideas too much, and a Polish heart and a stomach that loves Polish specialties” so then WHY isn’t your Polish heart beating with us now? We welcomed you into our church with open arms and we greeted you with our traditional homemade meals only for the archdiocese to turn around and threaten to take away our home.
WE ARE HOLY ROSARY STRONG and want to remain that way and we have gathered over 760 signatures in 2 days on a petition that supports our position and we urge the archdiocese to read the comments that people have left on this petition and consider that in your deliberation.
For as long as there are hearts beating with Polish pride, we want Holy Rosary Church to remain a shining beacon of hope, a testament to the enduring spirit of our Polish people. Is that too much to ask for? Jezu Ufam Tobie
FULL SPEECH - POLISH
Otrzymaliśmy informację, że zostaliśmy przesunięci na koniec, ponieważ "całe miejsce miałoby eksplodować". Dobrze, może teraz Państwo posłuchacie.
Stajemy przed Państwem dzisiaj nie tylko jako członkowie Holy Rosary, lecz także jako zdecydowani obrońcy zachowania naszej ukochanej parafii – bijącego serca naszej polskiej społeczności. Dwie minuty to po prostu za mało, aby wyjaśnić jej znaczenie, ale postaram się jak mogę.
Kościół Świętego Różańca to nie tylko budynek; to dusza naszej polskiej tożsamości w Baltimore. To święte miejsce, gdzie przez pokolenia zbierały się rodziny, aby się modlić, świętować i szanować tradycje przekazywane przez naszych przodków. Od skromnych początków w 1887 roku, zbudowany kamień po kamieniu przez polskie ręce, do dzisiaj, gdy jest żywym ośrodkiem wiary, kultury i społeczności, Holy Rosary był latarnią nadziei i przynależności dla niezliczonych rodzin, w tym dla mojej własnej.
Nasza społeczność to rodzina; połowę osób w tym kościele nazywam moimi ciociami i wujkami, bo taka społeczność zbudowaliśmy. Nawet jeśli chcą, aby Państwo uwierzyli, że ludzie nie dojeżdżają do naszego kościoła z daleka, większość naszych parafian jeździ 30-40 minut, a nawet godzinę, aby uczestniczyć w naszej polskiej Mszy.
Nasza polska szkoła, certyfikowana przez konsulat, stanowi dowód naszego zaangażowania w przekazywanie języka i dziedzictwa naszym przyszłym pokoleniom. To w Holy Rosary nauczyłem się czytać i pisać po polsku, a teraz mój trzyletni siostrzeniec również tam uczęszcza. Zapewniamy wsparcie dla polskich imigrantów i rodzin, klasy biblijne oraz spotkania charytatywne, które wykraczają daleko poza granice naszych kościelnych murów. Dzielimy się historiami i duchem Polski, mówimy naszym językiem. Nawet organizujemy pielgrzymki z Polski, które przyjeżdżają odwiedzić nasze sanktuarium.
Cuda zdarzają się w Holy Rosary. W 1995 roku nasz proboszcz, Ksiądz Ronald Pytel, został zdiagnozowany ze śmiertelną chorobą serca. Na nabożeństwie uzdrowienia w październiku 1995 roku, parafianie modlili się o zdrowie dla niego do św. Faustyny Kowalskiej, polskiej siostry zakonnej, gdy ten upadł na ziemię i został uzdrowiony ze swoich dolegliwości serca. Konkludując, że powrót do zdrowia Księdza Pytla był tak szybki i kompletny, że mógł być wynikiem interwencji siostry Faustyny Kowalskiej, papież Jan Paweł II kanonizował świętą Faustynę za to cudowne uzdrowienie wlasnie dzisiaj 30 kwietnia jest 24 rocznica tego wydarzenia.
Odrzucamy wszelkie insynuacje, że nasza parafia jest zbędna. Nasz kościół jest duchowym domem i kluczowym kamieniem węgielnym naszej polskiej społeczności. Grozić jego autonomii i potencjalnemu istnieniu to zerwanie z sercem naszej tożsamości i dziedzictwem.
Holy Rosary zawsze wita ludzi wszystkich narodowości otwartymi ramionami. Nasze drzwi są otwarte dla każdego, kto szuka duchowego pokarmu, wsparcia lub wzbogacenia kulturowego. Jesteśmy gotowi przyjąć wszystkich, którzy chcą do nas dołączyć. ALE chcemy pozostać w naszej obecnej lokalizacji i w naszym świętym kościele na stałe, i zatrzymać naszych parafian, naszą rodzinę, tutaj wraz ze wszystkimi naszymi otaczającymi budynkami.
Propozycja określenia Holy Rosary jako "dodatkowego miejsca kultu" uderza w naszą tożsamość i zagraża zmniejszeniu wszystkiego, nad czym tak ciężko pracowaliśmy. Historia pokazuje, że dodatkowe miejsca worship, które są niewykorzystywane, zamykają się. Zdecydowanie sprzeciwiamy się jakimkolwiek planom, które zdegregowalyby nasz kościół do roli miejsca “dodatkowego“w mozaice Archidiecezji, i odmawiamy biernego przyglądania się, gdy nasze dziedzictwo jest wymazywane.
Jesteśmy zmęczeni tym ze ciagle cos nam sie odbiera. Najpierw straciliśmy możliwość korzystania ze szkolnego budynku na lekcje polskiego i na wydarzenia kulturalne, więc stworzyliśmy klasy pod kościołem. Zainwestowaliśmy tysiące dolarów, aby stworzyć nowa kuchnie pod kościołem, zapewniając, że będziemy mogli kontynuować organizowanie spotkań i wspieranie naszej społeczności. Następnie nasza plebania została uznana za zbyt duza dla nas i tez chce sia ja nam odebrac!
Ta informacje otrzymaliśmy zaraz po odebraniu nam domu zakonnic.
Pytamy, czego jeszcze od nas chcecie? Włożyliśmy w nasz kościół całe nasze serca, zasoby i oddanie, dążąc do zachowania naszego dziedzictwa, służenia naszej społeczności i podtrzymywania naszej wiary. Przystosowaliśmy się, poświęciliśmy i wytrwaliśmy w obliczu wyzwań, tylko po to, aby stanąć przed kolejnymi przeszkodami.
Miałam przyjemność rozmawiać z Biskupem Lewandowskim na ostatnim spotkaniu i zapytał mnie: "Dlaczego tu jesteście?". To samo chcę się teraz zapytać, dlaczego tu jesteśmy?
Jesteśmy samowystarczalni i nie potrzebujemy wsparcia finansowego od archidiecezji, nie jesteśmy też zadłużeni wobec niej. Podczas swojej ordynacji biskupiej Biskup Lewandowski powiedział: "Pod wszystkim tym kryje się uparty, zdecydowany człowiek, który czasami zbyt bardzo lubi swoje pomysły, oraz polskie serce i żołądek, które kochają polskie specjały". Więc dlaczego teraz twoje polskie serce nie bije razem z naszymi? Przyjęliśmy cię do naszego kościoła z otwartymi ramionami i przywitaliśmy naszym tradycyjnym polskim jedzeniem, tylko po to, aby archidiecezja odwróciła się i zagroziła odebraniem nam naszego kościoła?
JESTEŚMY SILNI JAK ŚWIĘTY RÓŻANIEC i chcemy pozostać tacy, jakimi jesteśmy, dlatego zgromadziliśmy ponad 760 podpisów w ciągu 2 dni na petycji popierającej naszą pozycję i zachęcamy archidiecezję do przeczytania komentarzy, które ludzie zostawili na tej petycji i wzięcia tego pod uwagę podczas swoich rozważań.
Tak długo jak będą nasze serca bijące z polska duma, chcemy, aby Kościół Świętego Różańca pozostał lśniącym znakiem nadziei, świadectwem wytrwałego ducha naszego narodu polskiego. Czy to jest zbyt wiele, o co prosimy?
Jezu, ufam w Tobie!