Ratuj Polskie dziedzictwo (nasz sad i dom) we Lwowie!

Ratuj Polskie dziedzictwo (nasz sad i dom) we Lwowie!

Started
June 3, 2022
Signatures: 1,022Next Goal: 1,500
Support now

Why this petition matters

Started by Renata Olejnik

Jesteśmy Polską rodziną, żyjącą na Kresach Wschodnich. Mieszkamy we Lwowie całe życie w sadzie który kupił mój dziadek Franciszek Czajka w 1936 roku.  Moja matka, Stanisława Sorówka, z domu Czajka (1923 - 2015), malarka i poetka, spędziła w tym  sadzie swoje dorosłe życie znosząc głód, II Wojnę Światową i ucisk ze strony władz. 

Dwadzieścia lat temu w naszej okolicy powstał kompleks targowy „Szuwar” i od tego czasu  trwa walka o naszą ojcowiznę. Zarząd targu usunął drogę dojazdową do naszej posiadłości nie  dotrzymując obietnicy zbudowania innej w zamian. Obecnie wjazd do naszego sadu jest możliwy  tylko przez szlabany targu przy których jest pobierana opłata za wjazd. Przedstawiciele targu  wielokrotnie starali się nas oszukać i wykorzystać lokalną władzę w celu ograbienia nas z tej ziemi.  Próbowali ukraść nasze dokumenty własnościowe. Żądali wyburzenia naszego domu zastraszając nas.  Przekonywali do sprzedaży ziemi za mniej niż 20% wartości rynkowej grożąc że i tak ją przejmą siłą. W  2004-tym roku sąd pierwszej instancji podjął decyzję pozbawienia nas dachu nad głową, ponieważ  przedstawiciele targu wraz z radą miejską złożyli pozew o usunięcie nas z sadu. Motywacją  oskarżycieli było podważanie naszych praw do tej ziemi, ponieważ władze ukraińskie nie uznają praw  własności wydanych przed 1939 rokiem (przez Polskę). Sąd apelacyjny uznał tę decyzję za niesłuszną i  ją unieważnił. Nadal utknęliśmy w tym samym punkcie. Rada miejska, wiedząc dobrze, że ta ziemia  była kupiona przez mojego dziadka oraz że posiadamy oryginalne papiery kupna -sprzedaży, nie chce  przyznać nam prawa własności. 

Roman Fedyszyn, członek rady miejskiej, biznesmen i właściciel targu „Szuwar” korzystając z  zamieszania wojennego i szerzącego się bezprawia, aktywnie działa, aby przyłączyć naszą ziemię do  swojego targu. Pracownicy targu zniszczyli nasz żywopłot wraz sadem i przy próbach powstrzymania ich,  ludzie uzbrojeni w karabiny grozili nam wtrąceniem do więzienia. W czwartek (26.05.2022) dwie  panie z działu ekologii przy radzie miejskiej wraz z zarządem sąsiadującego targu oznaczyli  pomarańczową farbą 103 drzewa z żywopłotu, którym był obsadzony nasz sad przed 1939-tym  rokiem, do wycięcia, z wyjaśnieniem, że Rosjanie mogą się pod nimi chować. Wojska rosyjskie nie  stacjonują we Lwowie. Tego samego dnia udaliśmy się do wydziału ekologii rady miejskiej gdzie  poinformowano nas o „Projekcie Generalnym”, który uwzględnia wycinkę i reorganizację na naszej  ziemi. Są to działania mające na celu przejęcie siłą naszego sadu przez „Szuwar”. Przedwczoraj do 10:45 wieczór i dziś wycięto 200 drzew z żywopłotu i 40 drzew owocowych z 1936 roku  na terenie naszego sadu. Sadu, który dziś oddał ostatni dech życia. Jak widać, nawet w słowach pracowników najwyższej rangi nie ma prawdy. 

Jesteśmy pozbawiani naszego domu i ojcowizny. Obywatele Ukrainy znajdują dach nad głową, schronienie, żywność i życzliwość w Polsce. A moja rodzina, zostając w sercu wojny (niedawno przeżyliśmy Rosyjski atak na sąsiadującą fabrykę czołgów) jest ogołocona ze wszystkiego!

Prokuratura Obwodu Lwowskiego jest w stanie zatrzymać te działania.

Jeżeli wygramy, zostaniemy w naszym sadzie i domie, chroniąc Polskie Dziedzictwo Narodowe. 

Jeżeli przegramy, moja rodzina i zwierzęta zostaną bez dachu nad głową i wielopokoleniowego dobytku.

Proszę o podpisanie się pod petycją.

 

Support now
Signatures: 1,022Next Goal: 1,500
Support now